Wycieczka po Ziemi Kłodzkiej

Wtorek – 8.06.2021 r.

 

       Już o 5.30 ruszyliśmy na wycieczkę po Ziemi Kłodzkiej. Droga przebiegała sprawnie i o 10.55 byliśmy w Złotym Stoku, przed kopalnią złota. To pierwszy punkt na mapie naszej wycieczkowej przygody. Po krótkiej chwili oczekiwania na przewodnika usłyszeliśmy jego tubalny głos. Trzeba przyznać, że potrafił łatwo nawiązać kontakt z naszą młodzieżą, która żywo reagowała na jego opowieści. Spędziliśmy bardzo miło czas. Następnie udaliśmy się do średniowiecznej osady, położonej tuż koło kopalni. Mogliśmy tam zobaczyć maszyny i urządzenia, które wykorzystywane były wieki temu. Nasi uczniowie mogli spróbować swoich sił w obsłudze wspomnianych średniowiecznych wynalazków ułatwiających życie ówczesnym pracownikom kopalni.

       Wydawało nam się, że na tym zakończymy nasz pobyt w Złotym Stoku. Jednak po powrocie na parking okazało się, że nasz autokar uległ awarii. Musieliśmy spędzić na parkingu dodatkowy czas, który umilaliśmy sobie różnymi zabawami podwórkowymi, czy wspólnym śpiewaniem. 

 

         Do pensjonatu Skałka w Dusznikach-Zdrój dotarliśmy zmęczeni i w niezbyt dobrych humorach. Jednak po pysznym obiedzie i podwieczorku nasi uczniowie dość szybko się zregenerowali i relaksowali grając w tenisa stołowego, bilard czy oglądając telewizję.

 

 

Środa – 9.06.2021 r.

 

        W drugim dniu naszej wycieczki najpierw udaliśmy się do Kletna, by  zwiedzić Jaskinię Niedźwiedzią. Bogata szata naciekowa oraz latające nad naszymi głowami nietoperze sprawiły, że wywarła ona wielkie wrażenie na wszystkich naszych uczniach i opiekunach.

        Z jaskini pojechaliśmy do Polanicy-Zdrój, by przechadzać się głównym deptakiem po parku tego uzdrowiska. Dotarliśmy do źródełka i zobaczyliśmy liczną kolekcję olbrzymich  rododendronów i azalii.

         Następnym punktem dnia była Szczytna, gdzie przewodnik poprowadził nas do Zamku Leśna na Szczytniku – wzniesieniu o wysokości 589 m n.p.m. Droga, którą musieliśmy pokonać prowadziła przez las stromą ścieżką i była pierwszą próbą naszych sił i kondycji po zdalnym nauczaniu. Okazało się, że zaliczyliśmy ją wszyscy, meldując się po około 20 minutach na szczycie. Tu usłyszeliśmy historię zamku, weszliśmy na platformę widokową, z której roztaczał się piękny widok na okolicę. Wykonaliśmy serię pamiątkowych zdjęć i pełni wrażeń wróciliśmy do pensjonatu na obiad. 

 

 

Czwartek – 10.06.2021 r.

 

       Na ten dzień mieliśmy zaplanowaną wędrówkę na Szczeliniec Wielki oraz Błędne Skały. Pierwszy punkt planu został zrealizowany przy pięknej słonecznej pogodzie. Po pokonaniu 665 schodów zdobyliśmy ten najwyższy szczyt Gór Stołowych o wysokości 919 m n.p.m. Tu nasi uczniowie mieli czas na odpoczynek i zakup pamiątek. Po chwili udaliśmy się w drogę powrotną przez teren rezerwatu. Mogliśmy podziwiać wspaniałe formy skalne o przedziwnych wręcz bajecznych kształtach. Miał to być wstęp do tego co było przewidziane na drugą część wędrówki, czyli Błędne Skały. Niestety, pogoda nam w tym dniu nie sprzyjała. Gdy tylko zeszliśmy ze Szczelińca zaczął padać deszcz. Nasz przewodnik nie dawał jednak za wygraną i wjechaliśmy krętą i stromą drogą na parking pod rezerwat Błędne Skały. Tu znów zaczęło padać i mogliśmy na własnej skórze przekonać się o zmienności pogody w górach: Szczeliniec – piękne Słońce, po chwili Błędne Skały – burza z gradem. 

       Kolejnym punktem naszej wyprawy była Kudowa-Zdrój  z parkiem i Kaplica Czaszek. Niestety warunki pogodowe pozwoliły nam tylko na zwiedzenie Kaplicy, która wywarła na wszystkich wielkie wrażenie. 

 

 

Piątek – 11.06.2021 r.

 

      W ostatnim dniu w drogę do domu ruszyliśmy o 8.55 kierując się autokarem do Wambierzyc. Zwiedziliśmy Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin oraz ruchomą szopkę, której twórcą był zegarmistrz Longin Wittig. Następnie pojechaliśmy do Kłodzka. Czekało nas zwiedzanie potężnej twierdzy wraz z korytarzami podziemnymi. Największą atrakcją tego zwiedzania był korytarz karła, będący częścią sieci korytarzy kontrminowych, których wysokość wahała się od 90 do 180 cm. Długość trasy, którą przeszliśmy pod ziemią wynosiła około 1 kilometra. Już bardzo zmęczeni przeszliśmy górną trasę Twierdzy Kłodzko. Zobaczyliśmy jak wyglądało życie żołnierzy w armii pruskiej, jedną z  armat, kazamaty i bastiony. Tu pożegnaliśmy się z naszym przewodnikiem po Ziemi Kłodzkiej i po zakupach na drogę powrotną już sami wróciliśmy do autokaru.

         Jazda minęła szybko, około 20.30 byliśmy  w Bebelnie.