Wycieczka rowerowa do Czarncy

     Dziś o godzinie 8.30 uczniowie klas IV i V w dwóch grupach ruszyli w drogę do Czarncy. Pierwszy przystanek tradycyjnie zorganizowany został koło pomnika w Ludwinowie, a kolejny tuż przed Kątami na piaszczystej wydmie. 

       Do Centrum Edukacji i Kultury im. Stefana Czarnieckiego w Czarncy dotarliśmy około godziny 10.00. Tu pani Katarzyna Andzel opowiedziała nam historie związane z życiem hetmana. Zobaczyliśmy liczne zgromadzone eksponaty, m.in. szaty liturgiczne i starodruki z XVII wieku, a także dokumenty podpisane przez hetmana, pamiątki po uroczystościach państwowych, jakie odbywały się w Czarncy z udziałem najwyższych władz, m.in. w latach 30. XX w., reprodukcje znanych obrazów oraz ryciny przedstawiające wydarzenia z życia hetmana, manekiny w strojach z epoki oraz zbroję husarską i replikę siedemnastowiecznej armaty (armatę przekazał potomek S. Czarnieckiego), mundury (podarowane przez Wyższą Szkołę Oficerską imienia Stefana Czarnieckiego w Poznaniu oraz 3. Pułk Strzelców Konnych imienia Hetmana Polnego Koronnego Stefana Czarnieckiego z Wołkowyska na Białorusi), motor księdza Jana Zalewskiego z parafii Haderslev w Danii, na którym przyjechał do Czarncy podczas Międzynarodowego Rajdu Motocyklowego Ojców Starym Szlakiem „Jak Czarniecki do Poznania…” w 2008 roku i wiele innych pamiątek.

      Kolejnym punktem naszej wycieczki był Park Arboretum położony tuż koło kościoła parafialnego, w którym spoczywa Stefan Czarniecki.

       W parku mogliśmy zobaczyć wiele egzotycznych roślin pochodzących z różnych kontynentów. Atrakcją jest  potężna metasekwoja chińska, oraz tuż za pomnikiem hetmana przy dużej polanie rosnące okazałe 300 letnie lipy, będące pomnikami przyrody. Wielkie zainteresowanie dzieci wzbudziło wejście do lochów hetmańskich.

        Około godziny 11.30 ruszyliśmy w drogę powrotną.

      Zatrzymaliśmy się ponownie na wydmie i tu przeprowadziliśmy krótką lekcję przyrody na temat lasu (rośliny, zwierzęta, piętra roślinne). A następnie… odbyła się z zachowaniem zasad fair play WIELKA WOJNA na szyszki miedzy chłopcami, a dziewczynkami. Oczywiście trudno ją było rozstrzygnąć, choć jedna i druga strona odtrąbiła swoje zwycięstwo 🙂 Kolejną zabawą była budowa zamków z piasku, którego było pod dostatkiem. Wszyscy bez butów i skarpet wskoczyli w tą „olbrzymią piaskownicę”. Tym razem każda z klas osobno wznosiła swoją twierdzę. Obie budowle były wspaniałe!

 

      Pełni wrażeń i dumni z pokonanej dość lekko prawie dwudziestokilometrowej trasy wróciliśmy do szkoły, a niektórzy bezpośrednio do domów.